Strona korzysta z plików cookies aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Możesz zablokować te pliki zmieniając ustawienia przeglądarki. Brak blokady oznacza zgodę się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Więcej informacji w naszej polityce prywatności.  Zamknij komunikat
PPK_baner_gora_2.jpg

Pijani kierowcy to potencjalni zabójcy

2014-05-25
 | Autor: Redaktor
Rozmowa z Radosławem Pazurą, aktorem
 
W jaki sposób powinniśmy wyjaśniać kierowcom, że prowadzenie po spożyciu alkoholu stanowi śmiertelne zagrożenie nie tylko dla nich samych, lecz także dla innych uczestników ruchu drogowego?

Myślę, że przede wszystkim należy zacząć od edukacji i uświadamiania kierowcom, że są pewne zasady, których nie można łamać ani przekraczać. Taką żelazną zasadą jest to, że prowadzimy samochód wyłącznie wtedy, gdy jesteśmy trzeźwi.

Mnie jest o tyle łatwiej, że nie piję w ogóle. To wymaga pewnej pracy nad sobą. Ale nawet jeśli nie decydujemy się na całkowitą abstynencję, musimy dążyć do zachowania umiaru. To odnosi się zresztą nie tylko do alkoholu, lecz także spożywania posiłków, robienia zakupów i wielu innych sfer naszego życia, których nieraz nie kontrolujemy. Wydaje mi się więc, że niepodejmowanie takich ryzykowanych zachowań, jak jazda po alkoholu, ma swoje źródło po prostu w pracy nad swoim człowieczeństwem.

Najważniejsze to trzymać się zasad, które ustanowiliśmy przecież wspólnie jako społeczeństwo, tzn.: nie wsiadamy za kierownicę pod wpływem alkoholu, dostosowujemy się do znaków, przestrzegamy zasad ruchu drogowego itd.

Kierowcy dobrze znają te zasady, jednak alkohol zmienia percepcję człowieka. Wtedy powstrzymać przed jazdą po alkoholu mogą bliscy, ale praktyka pokazuje, że mamy z tym trudność.

No właśnie, nie wiem, z czego ta trudność wynika. Moim zdaniem powinniśmy być bezwzględni.

Często boimy się reakcji nietrzeźwej osoby albo tego, że ucierpi na tym nasza relacja z tym człowiekiem.

Zgadza się, ale może lepiej, żeby ucierpiała? Jeżeli ktoś podejmuje ryzyko, że zostanie potencjalnym zabójcą, to może lepiej nie mieć kontaktu z taką osobą?

Naszą powinnością i obowiązkiem jest powstrzymanie takiej osoby. Wydaje mi się przy tym, że ważna jest forma, w jaki sposób zwrócimy uwagę, czyli w odpowiedni, delikatny sposób, nieurażający godności tego człowieka. Myślę, że w tym tkwi problem: w jaki sposób zwrócić uwagę? Bo raczej wszyscy zdajemy sobie sprawę, że powinniśmy to zrobić. Może już wcześniej, na wypadek takiej właśnie sytuacji, warto się zastanowić, jak się powinniśmy zachować, jakich argumentów użyć, jak zwrócić uwagę, by nie urazić bliskiej osoby, ale zmobilizować ją do poprawy. Natomiast nie ulega wątpliwości, że zawsze powinniśmy zwrócić uwagę, gdy widzimy, że nietrzeźwy kierowca chce prowadzić samochód po alkoholu.

Czy warto odwoływać się do sumienia świadków takich sytuacji, do argumentacji religijnej?

Tak, to też dobry sposób. Bo również my, jako świadkowie takiej sytuacji, jeśli nie podejmiemy próby powstrzymania pijanego kierowcy przed prowadzeniem samochodu, to w razie wypadku ponosimy za niego odpowiedzialność. Warto więc reagować, by nie stać się współwinnym za cudze przewinienie.